<title_newspaper="Przekrj"> 
<title_article="Porozmawiajmy">
<language=pl> 
<style=press> 
<year="1954">
<month="1">
<date=1954-01-10>
<period=w> 
<status=1_obieg>
<support=paper>
SUCHAEM kiedy co na ten temat mwi pewien pan z Londynu, w pan, ktrego zawodem jest zachwalanie Polakom na falach BBC ustroju kapitalistycznego, twierdzi, e dyskusja istnieje tylko na Zachodzie", gdzie mamy swobodne starcie wszystkich pogldw".
Na przykad jak w francuskim Zgromadzeniu Narodowym przedstawiciele partii buruazyjnych kc si przez 6 tygodni kto ma zosta premierem, a kraj pozostaje przez ten czas bez wadz, ktre by mogy go reprezentowa na wanej konferencji midzynarodowej  to dobrze: jest dyskusja, bo jest starcie pogldw". Natomiast tam, gdzie przedstawiciele ludu s zgodni co do istoty i zada wadzy ludowej tam zdaniem pana z Londynu nie ma dyskusji".
Rzeczywicie  wyznajmy, e kwestia przywrcenia ustroju kapitalistycznego, oddania przez chopw ziemi w rce obszarnikw, a przez robotnikw fabryk w rce kapitalistw znajduje si u nas poza wszelk dyskusj. Czy bylicie moe w warszawskim (albo i w krakowskim) Teatrze Satyrykw? Szed w nim skecz, w ktrym pewien pan i pewna pani z Londynu na podstawie lektury Trybuny Ludu" z Polski, dochodz do przekonania, e waciwie s bardzo bogaci: jej" dawny majtek zamieni si w kwitncy PGR, o ktrym gono w prasie, a na jego" dawnych gruntach na eraniu powstaa fabryka samochodw. Kocowe zdanie skeczu: Jakby to byo przyjemnie pojecha wasn Warszaw" do wasnego PGR-u"  przyjmowaa publiczno zawsze takimi wybuchami zdrowego miechu, e waciwie ju on sam przesdza zagadnienie spraw, ktre s dzi dla nas poza dyskusj. Niechby tak u nas prbowa kto np. wystpi z projektem przywrcenia wacicielom domw prawa wyznaczania dowolnej wysokoci czynszu za mieszkania lokatorw! Na taki temat nie chcieliby dyskutowa nawet ci lokatorzy, ktrzy skdind nie nale do najmocniej uwiadomionych politycznie.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language>
</title_article> 
</title_newspaper> 
